XII Zjazd 09-11.09.2011r.

 

W tym roku spotkaliśmy się w Tucholi.

W dniach 9- 11 września 2011 roku odbył się kolejny- XII już Zjazd Rodzin Trzebiatowskich. Aż trudno uwierzyć w to, że spotykamy się od jedenastu lat i z każdym rokiem coraz bardziej zbliżamy się do 500- lecia istnienia naszego rodu.

W tym roku Zjazd był utrzymany w nieco lżejszej formie niż zazwyczaj. Postawiliśmy na dobrą zabawęJ , lecz nie zabrakło również tradycyjnych, uroczystych punktów programu jak Msza Święta oraz nadanie Medali im. Księcia Bogusława X.

Ponieważ ideą zjazdu jest spotykanie się w miejscach, gdzie zamieszkuje dużo rodzin Trzebiatowskich, wyjątkowo spotkaliśmy się poza terenem Kaszub- w Tucholi oraz Okoninach Nadjeziornych. Mimo tego, że Bory Tucholskie nie dorównują urodą Ziemi Kaszubskiej;), przyznać trzeba, że dzięki pięknej pogodzie można było się bardzo dobrze zrelaksować i odpocząć od szarej rzeczywistości.

Nasze spotkanie zaczęliśmy w piątek wspomnieniami z poprzedniego zjazdu(podziękowania dla Jurka Brzozowskiego za przygotowanie filmu!), rozmowami przy domowym cieście przywiezionym przez panie Trzebiatowskie oraz zabawie w karaoke. Najwytrwalsi poszli spać dopiero o czwartej nad ranem…

Dzień sobotni zaczęliśmy przejazdem kawalkadą samochodów z ośrodka do Tucholi, gdzie w kościele pw. Bożego Ciała została odprawiona Msza Święta pod przewodnictwem ks. Jana  Zmuda- Trzebiatowskiego. Mszę koncelebrowali również ks. Henryk Cyrzan, który wygłosił do nas Słowo Boże w języku kaszubskim oraz ksiądz proboszcz świątyni, w której gościliśmy.  Innymi elementami, które pomogły nam poczuć się Kaszubami to czytanie oraz modlitwa wiernych w języku kaszubskim oraz wspólne odśpiewanie hymnu kaszubskiego. Po Eucharystii odbyła się Uroczystość wręczenia Medali im. Księcia Bogusława X. W tym roku zostali nim odznaczeni kapłani pochodzący z rodziny Trzebiatowskich, którzy słowem i pięknym przykładem własnego życia krzewili wiarę katolicką na terenie Kaszub i Pomorza: ks. Jan Trzebiatowski, który w tym roku obchodzi 50- lecie kapłaństwa, ks. Henryk Cyrzan oraz pośmiertnie ks. Zygmunt Jutrzenka- Trzebiatowski. Ceremonia w kościele została zakończona bardzo ciekawym, wręcz niezwykłym koncertem sygnałów myśliwskich w wykonaniu pana Piotra Grzywacza. Jak się okazało, żona artysty pochodzi z rodziny Trzebiatowskich… No cóż! Nigdy nie wiadomo, gdzie w którym momencie znajdzie się własną rodzinęJ Zwieńczeniem pobytu w Tucholi było złożenie kwiatów na grobie ks. Wryczy pochowanego na tucholskim cmentarzu.

 Po przejeździe do ośrodka czekała nas już tylko dobra zabawa. Przy konkursie „strong man” panowie Trzebiatowscy mieli okazję wykazać się sprytem, siłą i pomysłowością przy wykonywaniu najróżniejszych, prześmiesznych zadań. Wielu próbowało szczęścia w loterii fantowej… I jak się okazało, Trzebiatowscy to szczęście mają ponieważ w tym roku zostały wylosowane wszystkie główne nagrody! Licytacja w tym roku została przygotowana bardzo profesjonalnie. Za jej poprowadzenie dziękujemy bardzo Wiesiowi Jutrzence oraz Mirkowi Szumiłowskiemu oraz wszystkim, którzy wzięli w niej udział.

Zmudowie już pewnie nie mogą się doczekać przyszłorocznego rewanżu… Po zmianie dyscypliny sportowej na siatkówkę Jutrzenki wygrały 3:0!!!! Najważniejsze jednak jest to, że wszyscy dobrze się bawili. Wieczorem czekała nas już tylko zabawa taneczna przy świetnej muzyce.

W niedzielny poranek zgromadziliśmy się po raz ostatni na spotkaniu podsumowującym Zjazd. Wszyscy zgodnie uznali tegoroczne spotkanie za bardzo udane, mimo tego, że nie było nas w tym roku za wielu.

Kochani! Rok 2015 zbliża się wielkimi krokami… Będzie to dla nas- Trzebiatowskich, tak jak 2012 dla Polski;), rok wyjątkowy.  Aby dobrze przygotować się do tego, co nas czeka potrzeba zaangażowania, pomysłów oraz siły. Przyjeżdżajmy coraz liczniej na Zjazdy! Mimo powiedzenia, że „ liczy się jakość, a nie ilość”  nasza idea krzewienia więzi rodzinnych jest skierowana do wszystkich. Przekazujcie już teraz swoim krewnym informację kolejnym zjeździe. Zbierzcie się całymi rodzinami i przyjeżdżajcie! Zabierzcie ze sobą swoje dzieci i młodzież. Dla nich będą również organizowane zajęcia. Wiem z własnego doświadczenia, że to jest niesamowite przeżycieJ! Miejsca na pewno starczy dla wszystkich!

 

 

Wszystkiego dobrego!

 

Do uzdrzeni!

 

Basia Jutrzenka- Trzebiatowska